Tak. Dopiero dzień 3. chociaż mój blog ma już 6. Zaniedbałam... Wiem ... Marny początek. Nie będę się tłumaczyć, bo po prostu czasu nie miałam.
Cóż mogę opowiedzieć ? Poniedziałek miał być tak zajebisty , lecz w gruncie rzeczy wyszło na niczym... Jak zwykle. Chciałam ... może nie starczyło mi odwagi? Ostatnio , mimo że się poprawiło , to nadal mi się wszystko wali. Już mniej, ale nadal. Nie potrafię tego opanować. Tonę i nie mam się czego łapać. Mogę tylko rozpaczliwie wołać o pomoc i łudzić się, że zjawi się ktoś kto zechcę mi pomóc. Mogłabym niby łapać się koleżanek, przyjaciółki ... Problem jest w tym że wszystkie toniemy .... każda w inny sposób i na inną skale, lecz jednak. Mamy tyle rzeczy do ogarnięcia, a tak mało chęci... Trudno jest w tak ciężkim okresie być samym... Nie ma co trzeba zawsze MIMO wszystko dać radę.
Mnóstwo nauki, mnóstwo obowiązków ,a w mojej głowie nadal nie takie rzeczy. Nadal ten sam problem z OW. Oczywiście nie zapomniałam się przed nim skompromitować , bo przecież to już standardzik. Raczej nie wywieram pozytywnego wrażenia na ludziach , na których najbardziej mi zależy żeby wypaść dobrze. Najdroższe buty nadal stoją na wystawie , a co gorsza cały czas myślę o tym jak nosi je inna dziewczyna... Niby tego kwiatu pół światu, tylko jak wypić sobie ten jeden konkretny ? Idzie mi w każdym razie coraz gorzej...
Co do mojej klasy... jest spoko jak na razie poza jednym małym wyjątkiem. Mam małe starcia z jedną dziewczyną, ale raczej mam wylane na nią , bo wiem jaki to typ dziewczyny. Niedługo wyjazd-Berlin ... Nie mogę się doczekać. I chodź wiem, że nie ma szans że mój OW tam pojedzie to jakiś promyk nadziei się we mnie dalej tli. T.z. naiwność : ) Czasem warto się trochę po oszukiwać. Niby nadzieja matką głupich, ale bez nadziei by nie było wielu rzeczy na tym świecie. Jakbyśmy jej nie określili, czujemy że jest ona w jakiś sposób potrzebna ... Przynajmniej dla mnie .
Już niedługo dłuższy weekend ... nareszcie .... Chce wreszcie odpocząć ... Chce nie myśleć o niczym... che chociaż na chwilę zapomnieć. Z racji że jestem chrześcijanką , pomodle się za wszystkich czytających bloga, choć z pewnością są to bardzo nieliczne osoby :) Pozdrawiam :*
xxx alexix
odkopałam dzisiaj naprawdę stare zdjęcia :) sporo śmiania było, a oto parę z nich:
taki tam misiek :D
moje chomcie :p < 5/6 kl podstaw.>
takie tam , nie wiem o co chodziło :D <5 kl pods>
i most na moich ukochanych mazurach , na które jeżdżę co roku z moją kochaną kuzyneczką <3






