piątek, 26 października 2012

Dla wyjaśnienia...

Jestem tu całkowicie nowa więc wypadałoby wyjaśnić co nieco. Mam tu pisać o moim życiu (tak jak głosi tytuł mojego bloga), co wymaga ode mnie pewnych "drastycznych" kroków. Otóż chciałbym pozostać anonimowa... Dlaczego? Ponieważ na blogu mam zamiar pisać wiele rzeczy których moi znajomi nie powinni widzieć na oczy ;oo. Przynajmniej Ci mniej lubiani znajomi ;) Będę także wstawiać fotki , zarówno mnie samej, jak i moje. Ale o jedno was proszę : nie dociekajcie kim naprawdę jestem ....
     Tu zacznę rozwiniecie.
 Jestem licealistką. Dość typowo jak każda nastolatka mam przyjaciółkę która kocham (<3) i bez której wiele sytuacji bym nie przetrwała ; kumpele ze szkoły , z którymi widzę się codziennie , chodzę do szkoły na sklepy i na fotki ;) ; kumpli których lubię , jednak wiem że nigdy nie będę mówić im wszystkiego oraz tego kogoś , bez kogo życie byłoby prawdopodobnie łatwiejsze, ale raczej nudniejsze - obiekt westchnień... Ktoś   o kim wiem że nigdy z nim  nie będę, ale trudno jest go sobie wyperswadować ...
 Dzień 1
Piątek . Dlaczego wszystkim kojarzy się on  tak pozytywnie? Dla mnie oznacza  początek czekania, nauki i sprzątania. Rzadko udaję mi się myśleć o nim inaczej ... Dla mnie to właśnie tydzień jest sensem egzystencji. Może byłoby lepiej gdyby moje dwie najlepsze kumpele z klasy mieszkały bliżej? Niestety jednak obydwie mieszkają poza granicami mojego miasta, jednie moją przyjaciółkę mam tu na miejscu - na moim osiedlu. Nie spotykam się z żadnym chłopakiem; nie chodzę przymelanżować (taka matka ) i na żadne spędy grupowe, ponieważ większość moich znajomych mieszka za daleko . Cóż ... chyba nigdy nie polubię piątków ...
Dzisiaj jak co dzień byłam w szkole. To właśnie tam po raz pierwszy zobaczyłam mój OW (obiekt westchnień) i chyba dlatego nadal tak bardzo chcę ładnie wyglądać, pachnieć a nawet chodzić . Jestem dość wysoka jak na dziewczynę (175 cm ) więc wiadomo że OW też jest wysoki . Wysoki brunet . Przystojny . Dobrze ubrany . Nawet zajebiście chodzi . I wszystko byłoby takie piękne , gdyby jak zwykle nie stanęła na drodze ona ... jego dziewczyna ... Cóż . Nie znam jej . Nic do niej nie mam . Może nawet byłybyśmy się wstanie polubić ,ale z czystej zasady jej nienawidzę . Co prawda nie byłabym wstanie przyczynić się do rozpadu ich związku , jednakże nie pogardziłabym gdyby zrobili to z własnej inicjatywy . Mogę tylko na to czekać , ale czuję że jest to zbędne . Tak jak w sklepie podchodzę do najdroższych butów , tak i w życiu , podoba mi się zajęty chłopak.
Widziałam go . Nie jest to codziennością , więc wywołało to mój uśmiech na twarzy. Do tej pory wiedziałam tylko  ile jest starszy . Teraz wiem także do której klasy chodzi , ponieważ miał na przeciwko , a po lekcji poszłam i sprawdziłam w planie ... Desperackie powiecie ? No niestety ... u mnie to zachowanie dość często się przejawia . Po co to robię skoro wiem że i tak nic z tego ? Trudno jest odpowiedzieć na to pytanie. Myślę, iż robię to dla samej satysfakcji wiedzy zdobytej sposobem. I tak mi nic to nie da . Cóż ... nie oczekuję że coś mi to da . Nawet nie oczekuję że kiedykolwiek pozna moje imię ... Ale co zaszkodzi popatrzeć ? ;D
 Moja kupela z klasy także ma OW. Jednakże dzisiaj go nie widziała... Zazdroszczę ... widząc to czego nie możesz mieć , podbudowujesz się tylko i wyłącznie do dalszego desperackiego zachowania , które wdł Cb może Ci w jakikolwiek sposób pomóc ... Nikłe nadzieje niestety ... Podsumowując : nic ciekawego się dzisiaj nie wyważyło ,za to zapowiada się ciekawy poniedziałek <3 Czekam z utęsknieniem na niego , a relacje zdam na bierząco ;)
                                                                                              xxx alexix


parę fotek , zaległych bo nowy blog ;D :  Chorwacja (2011)



Fontanna :
 
mój piesek <3

a to już z dzisiaj , kolorowe końcówki :)

A tu coś z jakże pamiętnej nocki <3








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz