środa, 7 listopada 2012

Lady marmalade :3

NO siemankoo ! :p
   Obiecałam , że napiszę po weekendzie , który miał być mega wykańczający. I rzeczywiście taki był. Męczyłam się długo, aby tylko przetrwać do czwartku, a potem już z górki. No i jest! środa wieczór, a ja już jestem cała w skowronkach :3
  Dlaczego do czwartku? Już tłumaczę. Jutro nie idzie się do szkoły < szok , powiedziałam mojej mamię że nie idę w czwartek do szkoły bo chce się wyspać, a ona nawet nie protestowała :o > Więc można powiedzieć, że dzionek wolny. Można , ale nie trzeba :P Piątek w nocy wyjazd do Niemczech :) I'm really excited !!! Tak :D Najważniejsze już kupione, teraz tylko jedzonko, spakować się no i .... i się obrobić się, iść z mamą na zakupy, posłuchać jej kazań n.t. nie pal tam nie pij i zachowuj się! Nie przynieść mi wstydu! NA to moją odpowiedź : Oczywiście, że Ci nie przyniosę mamo < w domyślę : przecież nie będę tego robić aż tak jawnie>  ogarnąć temat jak spać, przygotować żarcie :P No i ruszamy :) BĘDZIE GRUBO !!!
  Najlepsze jeszcze przede mną! W sobotę moje urodziny, więc na wyjeździe opijemy je właściwie :) A po wyjeździe, pójdę sobie na kręgle :P Będzie na pewno bekoowo :) No a już we wtorek spotkanie z moim kolegą z podstawówki. Jeny mam nadzieję że tym razem nie spietram, że znajdę w sobie  tyle odwagi, aby wreszcie się z nim spotkać. Może wydawać się to śmieszne, zapewne takie jest, ale wcale nie jest tak łatwo jak się wydaję. Otóż z tym kolegą piszę sobie już od ponad pół roku, a nie spotkaliśmy się jeszcze ani razu. Przynajmniej w ówczesnym wydaniu. No prawię ani razu. Dzisiaj mijałam go twarzą w twarz, tylko że zauważyłam dopiero jak był już kawałek za mną... Szczerze mówiąc nie wiem co myśleć... Jego mina była co najmniej dziwna, jakby doznał niezłego szoku, n o i wsiadł do autobusu. A jeszcze wczoraj myślałam , że lepiej by było gdybyśmy się nie umawiali po raz setny, a spotkali się przypadkowo. Los dał mi tą szanse. Długo nie musiałam czekać. A nie potrafiłam jej wykorzystać. W ostatniej chwili, właśnie wtedy kiedy chyba uświadomił sobie kim jestem, odwróciłam wzrok. Co prawda miałam takiego zaciesza, że jakoś nie szczególnie chciałam na niego patrzeć. Ponad to byłam w tak ciężkim szoku, że właściwie się ogarnąć nie mogłam :) Jeny ... no a nie wiem co myśleć, bo tak po pół godzinie napisałam mu czy był aż tak zdziwiony? Nic nie odpisał ... Kiedy on zawszę odpisuję... Nie wiem może zawiodłam jego oczekiwania wobec mnie? Niby widział mnie już parę razy, no i niby ładna jestem i dalej chciał się spotkać, ale chyba nigdy tak blisko mnie nie widział. Nie zrozumcie mnie źle ... Moje relacje z nim to tylko kolega-koleżanka... nigdy nic więcej . NAPRAWDĘ ! ja nie chce po prostu . No, ale mimo wszystko jest facetem i nie wiem czy może nie zawiódł się  aż tak bardzo, żeby urwać kontakt... Kurcze jak zwykle popadam w paranoję.... POŻYJEMY ZOBACZYMY :P
  Na razie nie zamierzam się przejmować! Na razie zamierzam całkowicie wyluzować i odpocząć, chociaż trochę! Damy radę- będzie zarąbiście :3 PODOBNO na wyjazd jedzie parę fajnych chłopaków, no ale to jż wam dokładnie powiem po piątku :)  DO przeczytania ! :3

                                                                               xxx alexix

     A tu parę piosenek które w ostatnim czasie zawróciły mi w głowię ! Lov it :3


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz